Kończy się lipiec. Wracałem jak zwykle z biura do pustego mieszkania, by jak zawsze zjeść coś odgrzewanego w mikrofalówce. Inni koledzy pędzili do domu, do żony i dzieci, podczas gdy ja najchętniej zamieszkałbym w pracy. Siadam przed komputerem, włączam pocztę, miga mi jedna nowa wiadomość. Widzę, że to reklama. Wycieczki last minute rzym, barcelona, madryt. Już mam to wrzucić do spamu, gdy wyobrażam sobie piękną niebieskooką blondynkę i siebie popijających drinki w jakimś barze. W tle słychać muzykę, a ludzie tańczą flamenco. Pomyślałem, że pojadę. Upewniłem się w swym postanowieniu, gdy przeczytałem atrakcyjne warunki oferty. W noc poprzedzającą wyjazd siedziałem przed komputerem do trzeciej rano. Trafiłem nawet na forum mojego biura podróży, by sprawdzić czy to na pewno jutro jadę. Trafiłem wtedy na post jakieś Ani. Pisała, że cieszy się na samą myśl o wyjeździe i że liczy, że pozna kogoś ciekawego. Siedziała później obok mnie w samolocie. Piękna, trzydziestoletnia blondynka o niebieskich oczkach. Moje marzenie się spełniło. Było flamenco, korrida i drinki w barze, było zauroczenie a trwająca do dziś miłość. Miałem tylko wyjechać na krótkie wakacje, by się opalić i przeżyć jakąś przygodę, chociaż n chwilę wyrwać się z miasta. Dziś ta Ania z samolotu siedzi obok mnie, za sześć miesięcy urodzi się nasz synek. W pół roku po wyprawie do Hiszpanii ta wyjątkowa kobieta została moją żoną.
Miałam siedemnaście lat, gdy wyjechaliśmy na ostatnie rodzinne wakacje z mamą i bratem. Pamiętam, że ofertę wycieczek mama przyniosła ze swojego biura. Wycieczki last minute rzym, barcelona, madryt, takie oferty mieliśmy wówczas do wyboru. Wspólnie wybraliśmy krainę korridy i flamenco. To były niezapomniane wakacje. Tydzień przed wyjazdem latałyśmy z mamą po księgarniach szukając przewodników p...
Wybierając się na wycieczkę do krajów śródziemnomorskich nie można nie zwiedzić Rzymu. Rzym jak wszyscy wiedza jest stolicą Włoch. Leży on w środkowej części Italii, w otoczeniu siedmiu wzgórz i nad rzeką Tybr. Historia tego miasta jest liczona od 753 r. p.n.e. Według legendy nazwa wywodzi się od imion Romulusa i Remusa, dwóch braci wykarmionych przez wilczyce, Romulus był założycielem Rzymu. Z...
Ostatnia wycieczka

Coraz częściej wracasz z pracy zmęczony i nie masz czasu dla najbliższych. Żona prawie z tobą nie rozmawia, a ty leżysz sam w sypialni i zastanawiasz się jak naprawić relacje z najbliższymi i nie pogorszyć swojej sytuacji w pracy. Po ostatniej kłótni boisz się, że możesz kiedyś ją stracić, dlatego rozpaczliwie szukasz jakiegoś wyjścia z tej sytuacji. Dobrym rozwiązaniem będzie jakaś niespodziank...